Posty

Wyświetlam posty z etykietą AppImage

Zbuduj sobie LibreOffice AppImage

Oczywiście w repozytorium Archa są nawet dwie wersje LibreOffice (still i fresh). Są jeszcze różne wersje w AUR. Z różnych względów jednakże możemy chcieć mieć inną wersję niż ta, którą zainstalować możemy z repozytorium. Także taką, która będzie z nią koegzystować i nie naruszy nam naszego "produkcyjnego" pakietu. Oczywiście możliwą jest taka instalacja w przypadku wersji z repozytorium oraz niektórych z AUR. Możliwym jest też odpowiednie dostosowanie PKGBUILDów do swoich potrzeb. Proponuję jednakże inne, szybkie rozwiązanie, które umożliwi Wam na przykład testowanie przyszłych wersji, ewentualne włączenie się w rozwój tego pakietu czy też do jakichkolwiek innych celów będziecie chcieć to wykorzystać. Owe rozwiązanie to AppImage. Przede wszystkim muszę zaznaczyć, że w ogóle nic nie musicie robić. AppImage kilku wersji LO jest oferowane przez LibreOffice AppImage Package - wystarczy ściągnąć odpowiedni dla siebie plik, nadać mu uprawnienia wykonywalne i ma działać. Niemnie...

Google Earth AppImage aktualizacja

Udostępniam nową wersję Google Earth w formacie AppImage. Mam nadzieję, że wszystko zostało wyjaśnione w poprzednim poście . Jednocześnie za kilka dni przestanie być możliwe pobieranie starszej wersji.

Mój pierwszy AppImage - Google Earth

Program, który tym razem udostępniam, proszę traktować jako swego rodzaju test. Postanowiłem bowiem zrobić swój pierwszy AppImage. Z pewnych przyczyn wybór padł na Googe Earth. Wszelkie licencje (jeśli nie zostały umieszczone w środku - jeszcze się do AppImage nie przyzwyczaiłem) są na stronie programu. Jeśli chcielibyście pomóc - to prosiłbym o ściągnięcie paczki, zapisanie jej w dowolnym miejscu. Po nadaniu plikowi AppImage atrybutu wykonalności, program uruchomimy w konsoli w taki sposób: cd katalog_z_zapisanym_AppImage ./GoogleEarth-7.1.7.2600-x86_64.AppImage Oczywiście, można sobie skrócić męki przepisywania tej nazwy, wystarczy użyć <Tab> po rozpoczęciu pisania. Teraz jeszcze GoogleEarth . Prosiłbym o informację, czy program uruchamia się, czy też nie, a jeśli nie to dane sprzętu, a przede wszystkim środowisk, w których przyszło program uruchomić. Uwaga - jak na moje dotychczasowe "paczki" - ta jest całkiem spora, ok. 67MB. EDIT: Już widzę pierwszą rzecz...

AppImage, Snappy, Flatpak - Cz. 4 - Refleksja końcowa

Udało mi się zapoznać z 3 rodzajami "bundli". W zasadzie czterema, albowiem z jeszcze jednym w czasach, gdy używałem Chakry. Tam wówczas, bo już obecnie tak nie jest, aplikacje Gtk były umieszczane również w swoich "kontenerach" - rozwiązanie zbliżone do omawianych. Pozostałe, wprawdzie istniejące, jakoś nie ściągnęły mej uwagi po próbie przeszukania dostępnych aplikacji. Na placu boju pozostały zatem: appimage, flatpak i snappy. Każde rozwiązanie ma pewnie swoje zalety i wady - pora na bardzo subiektywną refleksję. Spośród tych trzech, na pewno nie będę używał snappy. Nie dość, że skomplikowane, używające bez sensu systemd (tzn. wiem do czego go używa, ale nie znajduję wytłumaczenia na to po co go używa), to przede wszystkim kompletnie nieużyteczne. Być może w jakimś systemie, być może osobie bardziej zdeterminowanej ode mnie w próbie uruchomienia tu czegokolwiek, uda się coś uruchomić. Mi się nie udało. Biorąc pod uwagę moją wiedzę jako użytkownika systemów linu...

AppImage, Snappy, Flatpak... i wiele innych. Cz. 1 - AppImage

Już jakiś miesiąc po publikacji Ubuntu 16.04 blogerzy linuksowi całego świata zauważyli "nowy system paczkowania" jakim Ubuntu nazywa swoje snappy, czy snaps (raz tak, raz inaczej o nim pisze, zatem sam nie wiem jak się nazywa). Pewnie gdyby informacja nie pochodziła od Canonicala, pewnie wszyscy przeszliby koło niej jak koło AppImage, Autopackage, 0install, czy xdg-apps (obecnie Flatpak). Co ciekawe... przeszli, skoro najstarszy z wymienionych wyżej (a przecież nie wszystkich) systemów uniwersalnego paczkowania dla linuksa obecny jest na rynku od... 2002 roku. Biorąc ten fakt pod uwagę, w zasadzie kończą się dyskusje na temat, że o to w tej chwili, dzięki oprogramowaniu Canonicala, które dostępne jest na różne systemy, firmy produkujące komercyjne i zamknięte oprogramowanie, rzucą się w ramiona linuksa i zaczną na ten system produkować swoje ulubione Photoshopy itp. Pies z kulawą nogą tego nie chce. Skoro przez całe lata nikt się tym nie zainteresował, to nowy "standar...