Posty

Wyświetlam posty z etykietą snappy

AppImage, Snappy, Flatpak - Cz. 4 - Refleksja końcowa

Udało mi się zapoznać z 3 rodzajami "bundli". W zasadzie czterema, albowiem z jeszcze jednym w czasach, gdy używałem Chakry. Tam wówczas, bo już obecnie tak nie jest, aplikacje Gtk były umieszczane również w swoich "kontenerach" - rozwiązanie zbliżone do omawianych. Pozostałe, wprawdzie istniejące, jakoś nie ściągnęły mej uwagi po próbie przeszukania dostępnych aplikacji. Na placu boju pozostały zatem: appimage, flatpak i snappy. Każde rozwiązanie ma pewnie swoje zalety i wady - pora na bardzo subiektywną refleksję. Spośród tych trzech, na pewno nie będę używał snappy. Nie dość, że skomplikowane, używające bez sensu systemd (tzn. wiem do czego go używa, ale nie znajduję wytłumaczenia na to po co go używa), to przede wszystkim kompletnie nieużyteczne. Być może w jakimś systemie, być może osobie bardziej zdeterminowanej ode mnie w próbie uruchomienia tu czegokolwiek, uda się coś uruchomić. Mi się nie udało. Biorąc pod uwagę moją wiedzę jako użytkownika systemów linu...

AppImage, Snappy, Flatpak - Cz.3 Snappy

Od końca. Poległem. Instalacja snapów rozpoczyna się od instalacji, a następnie skonfigurowania paczki snapd. Widzicie do "d" w nazwie? Tak, jest to program i usługa systemd. Bez systemd nie zadziała na żadnym systemie. Wbrew temu, co twierdzi PR Canonicala. To znaczy oni o tym nie wspominają. Twierdzą natomiast, że ich pomysł jest powszechny i zadziałać ma docelowo na każdym systemie. Nie jest to prawdą. Instalacja jest prosta. Pacman jak zwykle rozwiąże każdy problem. Potem trzeba podnieść usługę. Całe szczęście to socket, a zatem nie będzie bez sensu zaśmiecał pamięci. Potem już sama przyjemność: można jednym poleceniem - w tym przypadku snap - przeglądać, instalować, odinstalować, oraz robić wiele rzeczy z paczkami snap. Można je instalować zarówno ze "sklepu" jak i z plików lokalnych. Ba, jedna z usług zapewnia również automatyczne aktualizowanie paczek. Super. To zaczynamy. Przegląd paczek. Nie jest ich jak na razie wiele, a ich wybór jest poniekąd dziwny. M...