Przejdź do głównej zawartości

Otter-Browser #137

Od jakiegoś czasu twórcy Otter-Browsera są zainteresowani forkiem qtwebkit rozwijanym przez Konstantina Tokareva. Projekt ma przywrócić blask zaniedbywanemu od jakiegoś czasu qtwebkitowi, spowodować, że w większym stopniu będzie respektował standardy, a także m.in. zapewni lepsze bezpieczeństwo. Jak na razie - wobec wydania oficjalnego występuje jeszcze kilka regresji. W zależności od indywidualnych potrzeb silnik taki jednym wystarczy, inni mogą go traktować wyłącznie w kategoriach eksperymentu i - przede wszystkim - włączyć się (choćby poprzez zgłaszanie uwag) w tworzenie nowoczesnej wersji qtwebkit. Właśnie ukazała się wersja TP3 (Technical Preview) qtwebkita Tokareva, na którą od dwu już wydań czekali twórcy Otter-Browsera, co spowodowało, że nie występowało wydanie tygodniowe #136 oraz lekkie spóźnienie wydania #137.
Zaprezentowany PKGBUILD buduje Otter-Browser zarówno z qtwebengine, jak i z qtwebkit. Tym qtwebkit, który znajduje się w systemie, a zatem - w niemal wszystkich przypadkach - będzie to tzw. wersja legacy, która jest dostępna w repozytoriach. Chcąc zbudować z qtwebkit TP3 musielibyśmy wpierw zbudować tę wersję i zainstalować ją w systemie (raczej zamiast, aniżeli obok dostarczanej w repozytoriach). Wersji qtwebkit Tokareva nie widzę w AUR, zatem jeśli ktoś się zdecyduje na budowę Otter-Browsera z tym silnikiem, to musi sobie we własnym zakresie ją zbudować, posługując się informacjami o zasadach budowy umieszczonymi przez jego twórcę oraz - najlepiej - PKGBUILDem qtwebkit znajdującym się w repozytorium. Użyteczne mogą być również migawki wydań, które również udostępnia twórca.
Jak na razie nie pokusiłem się o budowę nowego qtwebkita, zatem nie wiem na ile Otter-Browser budowany wg mojego PKGBUILDu radzi sobie z tym silnikiem. Instrukcje kierowane do makepkg przez skrypt są jednakże standardowe i powinny współpracować z qtwebkit niezależnie od tego jakiej jego wersji użyjemy.
Spośród dostrzeżonych w tym wydaniu błędów (testuję od chwili) zauważyłem istniejący od kilku wydań ponownie błąd związany z tym, że gdy w Otter-Browser nie wyłączymy (jest ona domyślna) opcji "pokaż ikonę w zasobniku systemowym", to po wyjściu z Ottera - co oczywiste - program jeszcze pozostaje w pamięci, a dostęp do niego jest możliwy właśnie z zasobnika systemowego, jednakże stamtąd nie możemy zamknąć programu. Opcja "Zamknij" nie wywołuje żadnych skutków.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Na prostej drodze do wysypania Manjaro

Do napisania dzisiejszego wpisu zainspirował mnie jeden z wątków na forum manjaro.pl. Otóż jeden z użytkowników Manjaro chciał zainstalować spotify, którego PKGBUILD dostępny jest w AUR. Akurat ta paczka powstaje przez przebudowanie udostępnianej przez Spotify paczki deb na paczkę Archa. Niestety od pewnego czasu spotify z udostępnionego PKGBUILDu gdyż wersja to 1.0.92.x, która nie jest już dłużej udostępniana przez Spotify. Obecnie udostępniane są 3 paczki, przy czym dla wspieranej architektury w Archu to wyłącznie 1.0.80.x oraz najnowsza 1.0.94.x. Instalacja zatem z takiego PKGBUILDu nie ma najmniejszych szans powodzenia.
Autor wątku chce zaktualizować paczkę, stąd też domniemuję, że jakąś wersję spotify ma.
Inny forumowicz poleca zatem... dodanie repozytorium nexus do systemu (uwaga - poleca dodanie repozytorium budowanego dla Archa do Manjaro!!!), albowiem w tym repozytorium jest najnowsza wersja spotify.
Autor zastanawia się jednak, czy jest to bezpieczne i dochodzi do wniosku, ż…

Plasma i Strażnik Krypt

W czasach, gdy nasza prywatność jest wystawiana na ciężką próbę, jeden z deweloperów KDE postanowił dodać do Plasmy możliwość dość łatwej obsługi szyfrowanych, wirtualnych "katalogów" - krypt, jak je nazywa. Sam projekt nazywa się plasma-vault i po około 3 miesiącach rozwijania pojawiła się w repozytorium unstable KDE najpierw jego wersja 5.9.95, a obecnie 5.9.96. Jak wskazuje numer wersji (choć ten został nadany nie przez opiekuna, ale przez wszędobylskiego Jonathana Riddella), aplikacja była planowana jako część Plasma 5.10. Tak się jednak z jakichś przyczyn nie stało. Obecnie jest ona planowana, jako część nadchodzącego wydania 5.11. Sam program w Archu dostępny jest w AUR. Buduje się całkiem żwawo i działa na tyle, by można zaryzykować jeśli nie używanie, to przynajmniej sprawdzenie działania i zgłoszenie ewentualnych błędów deweloperom. Pamiętajcie by czytać to co po pacman pisze przy instalacji. Program do prawidłowej funkcjonalności potrzebuje bądź encfs bądź cryfs. …

MEGA a sprawa Arch Linux

Mniejsza o to, czy MEGA to popularny, czy godny zaufania itd. itp. dostarczyciel przestrzeni w chmurze. Fakt, że po moich doświadczeniach z dropboksem nie chcę mieć więcej z nim nic wspólnego. Może zatem MEGA, do którego mam dostęp niemal od samego początku? Miłym dodatkiem do MEGA może okazać się uruchomione repozytorium oferujące sam program synchronizujący (megasync) oraz dodatki dla trzech, chyba najpopularniejszych, menedżerów plików: Dolphin, Nautilus i Thunar, umożliwiające synchronizację z plików z ich poziomu. Jest to o tyle miłe, że do tej pory musieliśmy kompilować te programy z AUR, a nadto w przypadku megasync wersja oferowana w repozytorium jest nowsza, zaś dolphin-megasync obecnie w ogóle się nie kompiluje. Chcąc dodać repozytorium MEGA do pacmana, edytujemy plik /etc/pacman.conf i gdzieś na końcu listy dodajemy: [DEB_Arch_Extra]SigLevel = Optional TrustAllServer = https://mega.nz/linux/MEGAsync/Arch_Extra/x86_64/ Nadto musimy jeszcze dodać klucz: gpg --receive-keys BF…