niedziela, 17 września 2017

KMarkdownWebViewer

Czternastego września nie tylko ukazała się testowa wersja Plasma 5.11, ale aplikacje KDE uzyskały nowy element, dzięki którym te spośród nich, które wykorzystują KParts (np. Ark) są w stanie wyświetlić prawidłowo (tj. z formatowaniem) tzw. tekst markdown. Pliki w takim formacie (najczęściej noszące rozszerzenie *.md) często znajdziemy np. w pobranych źródłach programu. Jak dotychczas nie pojawiła się stosowna paczka w Archu, jednakże przygotowałem dla Was PKGBUILD. Jeśli chcecie z niego skorzystać, to znajduje się na pastebinie. Trzeba go skopiować do jakiegoś katalogu, a następnie skorzystać z możliwości makepkg. Wersja PKGBUILDu przedstawiona przeze mnie wykorzystuje qt5-webengine. Możliwe jest też skorzystanie z qt5-webkit. W takim przypadku należy dodać do sekcji depends qt5-webkit (bowiem możecie jej nie mieć w systemie) oraz dodać dla cmake opcję -DUSE_QTWEBKIT=TRUE. Wspomnieć należy, że obok już dostępnego KMarkdownWebView trwają prace nad podobnym rozszerzeniem dla KTextEditor, które usprawni aplikacje wykorzystujące ten element KF5 (np. Kate, KDevelop). Wszystko natomiast przybliża nas do usprawnienia możliwości wyświetlania kolejnego formatu przez przeglądarkę Okular.

Plasma 5.10.95 aka 5.11Beta

Zgodnie z planem wydawniczym, 14.09. pojawiła się wersja 5.11 Beta środowiska Plasma. Dzięki pracy nieocenionego Antonio Rojasa (arojas) pojawiła się ona również w repozytorium kde-unstable Archa. Korzystając już z niej od kilku dni nie napotykam na jakieś problemy ze stabilnością. Jest nieco nowości: Ustawienia Systemowe uzyskały dodatkowy tryb wyglądu, powiadomienia historię, menedżer zadań (ale tylko ów domyślny) dorobił się pewnych dodatkowych opcji... Myślę jednak, że z punktu widzenia użytkownika dwa usprawnienia są najistotniejsze. Od tej wersji Plasmy będziemy się mogli cieszyć elementem o nazwie plasma-vault. Jest to aplikacja umożliwiająca przechowywanie plików w zaszyfrowanych katalogach. Druga rzecz, która mnie cieszy - obecnie można bezpośrednio z aktywatora programów otworzyć możliwość edycji ustawień danego programu. Mała rzecz, a cieszy i jest bardzo wygodna. Więcej w odnośniku wyżej. Oczywiście zachęcam do testowania, albowiem tylko w ten sposób osoby, które nie są informatykami, mogą pomóc usprawnić Plasmę zanim się ona jeszcze pojawi w wydaniu stabilnym. Możemy też pomóc w ewentualnych kwestiach związanych z paczkowaniem. Dostrzeżone błędy należy zgłaszać - w pierwszym przypadku na bugzilli KDE, w drugim na specjalnie uruchomionym wątku w BBS Archa. W pierwszym przypadku, zgłaszając błędy w środowisku, pamiętajmy o tym, by dołączyć użyteczne informacje, a w szczególności wynik tzw. debugowania. Bez nich zgłoszenia są bezużyteczne dla programistów. Pamiętajmy też, że archowe paczki są budowane w wersji Release, a zatem nie zawierają symboli debbugowania. Chcąc prawidłowo zgłosić błąd proszę się wpierw zaznajomić z tekstem na wiki Archa. Inaczej wyłącznie zaśmiecamy bugzillę KDE dostarczając programistom więcej kłopotów niż pożytku.

sobota, 26 sierpnia 2017

Żegnamy QupZillę

QupZilla towarzyszy mi mniej więcej od czasu, gdy Rekonq przestał być rozwijany. Teraz QupZilla odchodzi. Na szczęście nie aplikacja, a nazwa jedynie. Od następnego wydania (powinno być w sierpniu lub wrześniu, a w każdym razie wkrótce po opublikowaniu Qt 5.9.2) nazywać się będzie Falkon i jednocześnie staje się kolejną aplikacją rozwijaną pod auspicjami KDE. Nie zdziwcie się zatem, że przy jakiejś aktualizacji pacman będzie chciał odinstalować qupzillę i w jej miejsce umieścić falkona. Osoby korzystające z qupzilla-git będą prawdopodobnie musiały same przebudować sobie PKGBUILD (jak ktoś chce, to służę). Obecna rewizja (2.1.99.efff69b7b2) tworzy swój własny katalog z profilami w ~/.config/falkon. Dla zachowania swojego starego profilu konieczne jest zatem przeniesienie zawartości ~/.config/qupzilla do ~/.config/falkon. Podobnie tworzony jest nowy plik ~/.config/Falkonrc, który również możemy podmienić zawartością ~/.config/QupZillarc by móc korzystać z Falkona dokładnie w tym miejscu, w którym skończyliśmy pracę w QupZilli.

sobota, 29 lipca 2017

Zarządzanie zaporą sieciową w Plasma 5

Podzielone są głosy, czy istnieje potrzeba używania firewall na desktopie. Pewnie - i słusznie - większość stwierdziłaby, że reguły sieciowe winny być zdefiniowane w routerze. Niemniej jednak są osoby, które chcą je ustawiać w swoich komputerach. Powiedzmy sobie szczerze: choć linux dysponuje potężnymi narzędziami do regulacji zasad ruchu sieciowego, to dla zwyłego użytkownika ich ręczne ustawianie to czarna magia. W KDE4 istniał kiedyś moduł dla Ustawień Systemowych o nazwie kcm-ufw, który prosto zarządzał właśnie UFW. Moduł ten nie doczekał się jednak przepisania na Plasma 5 i z końcem roku powinien definitywnie wypaść ze świata KDE. W międzyczasie powstała nowa dystrybucja o nazwie Nitrux, która oprócz zmian w zakresie wyglądu Plasma 5 dostarcza również kilku aplikacji rozwijanych w ramach projektu. Pomiędzy nimi jest też Nomad Firewall. Aplikacja doczekała się wersji... 0.1, niemniej jednak jest ona funkcjonalna i na pewno dużo prościej przez nią zarządzać regułami zapory sieciowej. Po instalacji mamy dostępną zarówno samodzielną aplikację, jak i moduł uruchamiany przez Ustawienia systemowe. Nie byłbym sobą, gdybym nie zrobił dla niej PKGBUILDu. Prezentowany jest w wersji "git", gdyż aplikacja jest dość intensywnie rozwijana. Jeśli ktoś chciałby ją w wersji "stabilnej" :) 0.1 i nie wiedziałby jak przerobić PKGBUILD dla jej uzyskania, to proszę o kontakt.

piątek, 28 lipca 2017

Powrót z przeszłości: Kooka

W zamierzchłych czasach narzędziem do skanowania oferowanym w ramach KDE była Kooka. O ile pamiętam, to nigdy nie ukazała się oficjalnie jej wersja dla KDE4, gdzie została zastąpiona przez skanlite. Ta pierwsza ponad skanowanie dokumentu dodawała możliwość jego rozpoznania przez jeden z trzech silników OCR. Tym samym kooka stawała się namiastką programów typu Recognita dla KDE. Namiastką, albowiem samo rozpoznawanie tekstu w linuksie, szczególnie polskiego tekstu, było bardzo ułomne. Obecnie nieco zapomnieliśmy o tej funkcjonalności komputerów i większość dokumentów jest po prostu zapisywanych w nieedycyjnych formatach graficznych, w tym w pdf. Obecnie takim narzędziem jest np. gimagereader dostępny w AUR w dwu wersjach: używającej bibliotek Gtk+, przez co lepiej nadaje się dla środowisk o nie opartych oraz używającej Qt5. Niemniej jednak, jak feniks z popiołu odradza się Kooka, która w większym stopniu zintegrowana jest z Plasmą (oparta o KF5). Aplikacja działa i na pewno nadaje się do skanowania. Jej możliwości OCR ograniczone przez silniki: ocrad, gocr i kadmos. Pierwsze dwa są dostępne w repozytorium, ostatni jest przedsięwzięciem komercyjnym. Załączam PKGBUILD, który umożliwia budowę wersji "git" tej aplikacji. Jeśli chcemy korzystać z możliwości OCR musimy zainstalować co najmniej jeden z wyżej wymienionych silników.

Huen, czyli kolorystyka Plasmy na podstawie tapety

Jakiś czas temu pojawił się w sklepie KDE dodatek do Plasmy, który umożliwia dostosowanie kolorystyki panelu do aktualnej tapety. Daje nawet trzy różne opcje owego dostosowania, które w efekcie dają kolor panelu w zależności od wyboru dominującego koloru tapety. Aplikacja nazywa się Huen i można ją pobrać ze sklepu, a następnie zainstalować skryptem znajdującym się w paczce (dostarczony jest również skrypt aplikację usuwający). Po instalacji program pojawia się w menu i można z niego korzystać w dwu dostępnych opcjach: jedna, w której zdajemy się na automatyzm w niej zawarty i druga, która umożliwia nam dostosowanie ustawień bardziej pod siebie. Po zaakceptowaniu zmian pojawia się w ustawieniach systemowych nowy wygląd pulpitu o nazwie Huen, który został przez nią zbudowany. Nie podoba mi się natomiast, że kompilując program dołączonym skryptem odbywa się ona z uprawnieniami roota. Między innymi z tego powodu postanowiłem zrobić dla Was PKGBUILD. Zdecydowanie więcej niż ode mnie dowiecie się z dołączonego filmu.

sobota, 1 lipca 2017

FocusWriter a sprawa polska

Ewentualnie innych języków, na które aplikacja ta została przetłumaczona. Z pewnego powodu prosty procesor tekstu FocusWriter wprawdzie buduje pliki lokalizacyjne (*.qm), ale ich nie przenosi w prawidłowe miejsce. Ot, prawdopodobna wpadka przy pracy z plikiem *.pro. W efekcie zbudowana z AUR aplikacja będzie działać wyłącznie w języku angielskim, choć mogłaby również w polskim. Istnieje bardzo proste obejście problemu. Podczas budowania paczki należy dokonać edycji pliku PKGBUILD i w sekcji package po:
make INSTALL_ROOT="$pkgdir/" install
dopisać:
cp translations/*.qm $pkgdir/usr/share/focuswriter/translations
Ewentualnie jeszcze trzeba będzie wybrać polski język interfejsu już w samej aplikacji. EDIT: Wszystko wskazuje na to, że wersja FocusWriter 1.6.5-2 dostępna od 3.07.2017 r. w AUR buduje już poprawnie paczkę i nie trzeba stosować powyższej sztuczki. Wersja focuswriter-git nie wymaga już również dodawania żadnych wpisów.