Przejdź do głównej zawartości

LibreOffice 6.0 a natywna wtyczka Qt5

Sporo zamieszania się zrobiło z nowym wydaniem LibreOffice 6.0 oraz istnieniu w tym wydaniu natywnej wtyczki Qt5, która polepszyłaby integrację tego pakietu w środowiskach opartych o ten framework. Dość, że pojawiły się nawet fake newsy o tym, że: "Użytkownicy KDE/Plazmy będą zadowoleni z nowej wtyczki dla Visual Components Library, która łączy się z biblioteką Qt5 i zapewnia pełne wsparcie dla funkcji tej biblioteki w LibreOffice, w tym obsługi wskaźnika myszy, kursorów i okien dialogowych". Przyznam, że nie wiem, gdzie autor tego tekstu widział ową wtyczkę, jak również skąd wziął informację, a tym bardziej, że zapewnia pełne wsparcie dla Qt 5 w LibreOffice 6.0. Dość powiedzieć, że obie oficjalnie paczkowane przez Document Foundation wersje LO6.0 (rpm oraz deb) nie są kompilowane z tą wtyczką. Nie zawiera ich też żadna z przeglądniętych przeze mnie paczek w dystrybucjach, które tę wersję już udostępniły (Arch, OpenSUSE Tumbleweed, czy nawet KaOS). Jedyna zapowiedź jaką znalazłem, to porzucenie przez zespół Debiana wsparcia dla vcl-kde4 i zastąpienie go hybrydową wtyczką vcl-gtk3_qt5, ale dopiero w wersji 6.1 (swoją drogą, to oficjalne wydanie deb z repozytorium daily LibreOffice datowane na 3.02.2018 r. w dalszym ciągu nie oferuje tej wtyczki). Wprawdzie kod dostarczany wraz z LibreOffice 6.0 zawiera już odpowiednią zawartość dla budowy także i tej wtyczki, ale problem jest taki, że nawet jeśli się ją uda zbudować (zob. błąd dotyczący kompilacji na Qt 5.9 i Qt 5.10) to i tak albo po prostu nie działa, albo działa źle. Jak przyznaje Jan-Marek Glogowski (a to chyba dość dobrze rozeznana w temacie osoba): it's still too buggy and not usable. Zwróćmy też uwagę, że informacja o wydaniu LO 6.0 słowem nie wspomina o tej wtyczce. Innymi słowy: wtyczki VCL_QT5 (obojętnie w jakiej formie) w LibreOffice 6.0 nie ma, nie było i w całym jego cyklu wydawniczym, raczej jej nie zobaczymy. W przypadku stanu prac w Archu możemy poszukać informacji w zgłoszeniu na bugzilli Archa ewentualnie śledzić wpisy na jego BBS jak również na bugzilli Document Foundation. Niemniej jednak, po prostu porzućcie nadzieję.

Popularne posty z tego bloga

MEGA a sprawa Arch Linux

Mniejsza o to, czy MEGA to popularny, czy godny zaufania itd. itp. dostarczyciel przestrzeni w chmurze. Fakt, że po moich doświadczeniach z dropboksem nie chcę mieć więcej z nim nic wspólnego. Może zatem MEGA, do którego mam dostęp niemal od samego początku? Miłym dodatkiem do MEGA może okazać się uruchomione repozytorium oferujące sam program synchronizujący (megasync) oraz dodatki dla trzech, chyba najpopularniejszych, menedżerów plików: Dolphin, Nautilus i Thunar, umożliwiające synchronizację z plików z ich poziomu. Jest to o tyle miłe, że do tej pory musieliśmy kompilować te programy z AUR, a nadto w przypadku megasync wersja oferowana w repozytorium jest nowsza, zaś dolphin-megasync obecnie w ogóle się nie kompiluje. Chcąc dodać repozytorium MEGA do pacmana, edytujemy plik /etc/pacman.conf i gdzieś na końcu listy dodajemy: [DEB_Arch_Extra]SigLevel = Optional TrustAllServer = https://mega.nz/linux/MEGAsync/Arch_Extra/x86_64/ Nadto musimy jeszcze dodać klucz: gpg --receive-keys BF…

Ostatnia deska ratunku - uruchomienie linuksa z prawami administratora

Kiedyś już pisałem o tym, że warto sobie za wczasu zrobić ratunkowe koło. Niemniej jednak zwykle Polak mądr po szkodzie. Często czytam, że "po aktualizacji system mi się nie uruchamia". Ów system najczęściej jest utożsamiany ze środowiskiem graficznym. No, to nie do końca "system się nie uruchamia", ten najczęściej się uruchomił, jednakże z jakiegoś powodu nie uruchamia się tryb graficzny. Nawet jednak w takiej sytuacji i również wówczas, gdy nie zadbaliśmy wcześniej o ustawienie sobie pozycji recovery w GRUB będziemy mogli uruchomić "sesję ratunkową", która da nam dostęp do trybu konsolowego na prawach administratora. Wówczas już można zrobić z systemem wszystko co niezbędne. Wystarczy bowiem do linii startowej w GRUB dodać polecenie: systemd.unit=rescue.target i system uruchomi się grzecznie prosząc o podanie hasła administratora. Z sesji tej wychodzimy wpisując: exit i nastąpi dalsze podnoszenie systemu już ze środowiskiem. Pamiętać jednak musimy, że…

Paczki deb i rpm w Archu

Co jakiś czas pojawiają się pośród użytkowników Archa, czy Manjaro rozpaczliwe głosy związane z próbą zainstalowania paczek pochodzących z najpopularniejszych dystrybucji, a w zasadzie paczek oferowanych w formacie deb lub rpm. Najczęściej głosy te pochodzą od bardzo świeżych użytkowników naszej dystrybucji. Co gorsza dotyczą one często sterowników, albo aplikacji, które i tak są oferowane w AUR albo w jakchś repozytoriach.
Ze względu na dostępność w repozytoriach Archa dpkg oraz rpm w ślad za takim "lamentem" idzie cudowna podpowiedź: zainstaluj sobie dpkg/rpm i za pomocą tego menedżera zainstaluj paczkę w systemie.
Czy coś takiego ma szansę powodzenia? Oczywiście. Menedżer paczek jest wszak aplikacją wyspecjalizowaną w m.in. ich instalacji.
I wszystko wydaje się wspaniałe.
STOP.
Niestety nic nie jest wspaniałe. Nie tak się to robi i tak instalacji aplikacji pakowanych dla obcych dystrybucji się nie robi. Kiedy o tym pisałem, spotykałem się z najpopularniejszym pytaniem sze…